Dom Spółdzielni Domostwo - Powiśle - Warszawa - warto zobaczyć w iwaw
Dom Spółdzielni Domostwo


Dom Spółdzielni Domostwo

Jest to dość nietypowa kamienica, która składa się z dwóch frontów, a pomiędzy nimi znajduje się wewnętrzny dziedziniec (w dodatku na podwyższeniu), na który prowadzi brama. Taki układ miał zapewnić optymalnie nasłonecznienie wszystkich mieszkań. Od momentu powstania przez wiele lat intensywnie mieszkańcy realizowali idee spółdzielczości i wzajemnej pomocy. Mieszkała tu inteligencja, w czasie II wojny światowej działały organizacje podziemne (najsłynniejszą była inicjatywa nasłuchu radiostacji krajów zachodnich i przygotowywania na tej podstawie materiałów dla władz Polski Podziemnej). W tej kamienicy mieszkał też Lech Kaczyński przed wyborem na prezydenta Polski.

rejestr zabytkówrejestr zabytkówtablica pamięcitablica pamięcizabudowa śródmiejskazabudowa śródmiejska

  • Ulice:   ulica Czerwonego Krzyża
  • Rok powstania:  1927-1928
  • Obszar MSI:  Powiśle
  • Wysokość:   20 m
  • Funkcja:  mieszkaniowa
  • Styl:  modernizm
  • Związane osoby: Bukowski Zygmunt, Choróbski Jerzy, Czerwiński Napoleon, Heppen Wacław, Karski Jan, Rokowski Tadeusz

Opis urbanistyczny:

Dom Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej Domostwo znajduje się przy ul. Czerwonego Krzyża #6 (dawniej ul. Czerwonego Krzyża 9/11, hip. 6131) [1]. Od strony ulicy widoczne są dwie fasady rozdzielone wewnętrznym dziedzińcem, połączone budynkiem od strony podwórza [4]. Dzięki takiemu rozwiązaniu dziedziniec pozwala na nasłonecznienie wszystkich mieszkań w równym stopniu [8]. Od strony ulicy posesja jest oddzielona wysoką, murowaną bramą z czymś w rodzaju kordegardy ze stróżówką [9].

W momencie budoywy była to jedna z najbardziej wielkomiejskich kamienic na Powiślu. Powstała według projektu Józefa Napoleona Czerwińskiego i Wacława Heppena w stylu modernistycznym z elementami klasycyzującego baroku [11]. Obie części frontowe są takie same. Są symetryczne, pięcioosiowe z wejściem pośrodku. Bezpośrednio nad wejściem jest owalne okno z kluczem i girlandami. Po bokach znajdują się półkoliste wykusze, a w kolejnej parze osi prostokątne balkony (z wyjątkiem ostatniej kondygnacji, gdzie balkony umieszczono półkoliście nad wykuszami). Nad całym frontem znajduje się tympanon z umieszczonym kartuszem. Od strony podwórka ściany są obłe i zawijają się do wnętrza dziedzińca. Na poziomie parteru elewacja jest boniowana, między piątą i szóstą kondygnacją znajduje się śródgzyms, ciągnący się wzdłuż całej pofalowanej kamienicy. Wewnętrzny dziedziniec zakręca, tworząc literę L, jest również porośnięty drzewami.

Dom liczy sześć klatek schodowych (w tym cztery frontowe) oraz 40 mieszkań (56-130 m2). Początkowo każde mieszkanie miało spiżarnię i łazienkę. Kuchnie wyposażone były w żeliwne zlewy. Posadzki w kuchniach wyłożono drewnem sosnowym, natomiast w pokojach drewnem jesionowym i dębowym. Lokale ogrzewane były za pomocą pieców kaflowych, wkrótce zmieniono ogrzewanie na centralne [8]. Mieszkania były oświetlone elektrycznie, miały dostęp do wodociągów i kanalizacji. Fundamenty oraz mury z wykonano cegły, stropy były ogniotrwałe kleinowskie, schody betonowe z lastrico. Na poddaszu znalazły się cztery strychy przeznaczone do suszenia bielizny. Dach pokryty został blachą cynkową. Na dachu urządzono trzy trzepaki oraz instalację radiową na 23 anteny. Dwa podwórza wyłożono asfaltem, urządzono kwietniki i ogródki [4].

Mieszkali tu głównie pracownicy Banku Polskiego [8]. W 38 mieszkaniach pracowały służące. W kuchniach znajdowały się wnęki na ich łóżka. Były to dziewczyny przyjeżdżające z prowincji Mazowsza i Podlasia. Ważną postacią był dozorca, który pilnował wejścia. Selekcjonował gości odwiedzających budynek. Tych z lepszego towarzystwa wpuszczał wejściem frontowym, dla pozostałych było wejście od kuchni, którym wchodziła też służba. Za dodatkową opłatą podlewał kwiatki w mieszkaniach lokatorów wyjeżdżających na wczasy [8]. Był dysponentem kluczy od pralni, magla, strychów, trzepaków [2].

Obiekty, pomniki, tablice:

Tablica pamięci Jana Karskiego i Jerzego Choróbskiego

15 maja 2016 roku odsłonięto na portalu wejściowym tablicę upamiętniającą mieszkających tu: legendarnego emisariusza Polski Podziemnej Jana Karskiego (właściwie Kozielewskiego) oraz neurochirurga Jerzego Choróbskiego [1]. Inicjatorem i sponsorem powstania tablicy było Towarzystwo Jana Karskiego [13], a kształt został skonsultowany ze stołecznym konserwatorem zabytków [13]. Tablicę odsłoniła dr Wiesława Kozielewska-Trzaska i Andrzej Ludek, a pobłogosławił ją ks. Zygmunt Robert Berdychowski.

Wykonana we włoskim marmurze [6] tablica została wykonana przez Artura Terpiłowskiego. Znalazł się na niej napis „W tym domu Jan Karski (Jan Kozielewski) bohater polskiego Państwa Podziemnego w latach wraz z dr med. Jerzym Choróbskim, współredagował oparty na nasłuchach radiowych Biuletyn Sztabowy (później Biuletyn) Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej ZWZ-AK Pamiętamy! Towarzystwo Jana Karskiego Muzeum Powstania Warszawskiego Wspólnota Mieszkańców Warszawa 8 maja 2016 roku” [1].

XVIII wiek i wcześniej:

W połowie XVIII wieku były tu sady i ogrody posesji położonych przy ul. Solec.

XIX wiek:

W 1900 roku posesja nie była zabudowana.

Okres międzywojenny:

Inicjatywa utworzenia przez pracowników Banku Polskiego spółdzielni mieszkaniowej powstała w 1926 roku, a pierwsze władze (Zygmunt Bukowski, Aleksander Nowosadko, Marian Przetocki, Zenon Domalewski, Tadeusz Rokowski) zostały wybrane 24 lutego 1926 roku. 6 kwietnia 1926 roku nabyto parcelę o powierzchni 5200 łokci kwadratowych przy ul. Czerwonego Krzyża 9/11 za 50 tys. zł. Prace budowlane powierzono firmie Bracia Horn i Rupiewicz. 19 marca 1927 roku została położona pierwsza cegła, a 29 maja odbyło się poświęcenie wzniesionych do wysokości pierwszego piętra murów i wmurowanie aktu erekcyjnego w obecności Dyrekcji Banku Polskiego, przedstawicieli Ministerstwa Skarbu, Banku Gospodarstwa Krajowego, przedstawicieli Zarządu Głównego i Koła Warszawskiego Zrzeszenia Pracowników Banku Polskiego. Łączny koszt wyniósł 1.4 mln zł [4].

W nieruchomości powstało 20 mieszkań pięciopokojowych, 14 mieszkań czteropokojowych, 6 mieszkań trzypokojowych oraz trzy pomieszczenia gospodarcze, dwie pralnie, mechaniczny magiel, salka do zebrań w suterenie (przekształcona na drugi magiel). Miejsce na windy przewidziano na trzech klatkach schodowych, ale z powodu cięcia kosztów ich nie zainstalowano. Pierwsze osoby zostały zameldowane 1 września 1928 roku w lokalu nr 25. Pierwszy dozorca, p. Antoni Skierniewski wprowadził się do jednopokojowego mieszkania służbowego wraz z żoną i czwórką dzieci 9 października 1928 roku (drugi pokój dołączono do tego mieszkania dopiero wiele lat po II wojnie światowej, a sam Skierniewski pracował do 1955 roku). W lokalu nr 32 urządzono gabinet lekarski z poczekalnią [4]. Dominowali katolicy, było dwóch lub trzech ewangelików i jedna rodzina żydowska. Zygmunt Bukowski, jeden z pierwszych działaczy spółdzielczości mieszkaniowej w Polsce, tak zasłużył na wdzięczność, że mieszańcy podarowali mu złoty zegarek i prawo wyboru pierwszego mieszkania [9].

Gdy wybuchł kryzys lat 20-tych XX wieku, mieszkańcy zaczęli mieć kłopoty ze spłacaniem kredytu. W mieszkaniach pojawili się sublokatorzy, zdarzało się, że całe mieszkanie były wynajmowane. Tak postąpił mający mieszkanie m.in. właściciel fabryki na ul. Zajęczej, pan Płóciennik [9].

Baza stron www, gdzie można znaleźć grafiki:

Fundamenty

[1927] Fundamenty (źródło)

Fundamenty

[1927] Fundamenty (źródło)

Fundamenty

[1927] Fundamenty (źródło)

Fundamenty

[1927] Fundamenty (źródło)

Rzut pietra

[1927] Rzut pietra (źródło)

Kamienica

[1930] Kamienica (źródło)

Kamienica

[1930] Kamienica (źródło)

Kamienica

[1930] Kamienica (źródło)

Kamienica - wnętrze

[1930] Kamienica - wnętrze (źródło)

Kamienica

[1937] Kamienica (źródło)

II wojna światowa i Powstanie Warszawskie:

W ramach przygotowań do wojny w każdym mieszkaniu jedno pomieszczenie zostało odpowiednio uszczelnione i przeznaczone na schron przeciwgazowy. Z chwilą wybuchu wojny w korytarzach piwnicznych przygotowano schrony dla mieszkańców domu na wypadek ataku bombowego. W jednym z pomieszczeń urządzono klub brydżowy. Wyznaczono dyżury przeciwpożarowe oraz przeciwgazowe na dachu domu. Część mieszkańców opuściła Warszawę [4]. Na początku września w domu przebywało 15 mężczyzn. Dwa tygodnie później był już tylko jeden, a 15 września nie pozostał żaden [12].

22 września 1939 roku dwa pociski artyleryjskie trafiły w budynek, uszkadzając dach i krokwie nad lokalem nr 19 i 12. Przerwana została też dostawa prądu. 25 września w dom trafiły cztery pociski, niszcząc mieszkania 4, 5, 6 i 10. Na strych spadła również bomba zapalająca, która jednak nie spowodowała pożaru. Ślubowano wówczas, że po wojnie w tym miejscu zostanie zbudowana trwała kapliczka, jako wotum za uratowanie domu [4]. Uszkodzenia dość szybko naprawiono po zakończeniu walk [8].

W nocy z 2 na 3 października 1939 roku przed zamkniętą bramą stanął Tadeusz Rokowski, ubrany w polski mundur i czapkę z orzełkiem. Razem z mieszkańcami spalił wówczas tajną pocztę wojskową, którą miał przy sobie oraz zakopał na podwórku broń, amunicje oraz mundur [4].

11 listopada 1939 roku pan Tadeusz Kobyliński z okna swego domu wywiesił flagę biało-czerwoną. Natychmiast pojawiła się niemiecka policja, która usunęła sztandar, a pana Kobylińskiego zabierała ze sobą [12].

W wielu lokalach funkcjonowały organizacje podziemne. W mieszkaniu Tyszków odbywały się zbiórki Szarych Szeregów. W innym z mieszkań działała podziemna podchorążówka żeńska Dysk [13]. W mieszkaniu Farnerów (lokal nr 24) prowadzono już w pierwszych miesiącach okupacji tajne nauczanie (zbierali się na wykładach studenci wyższej szkoły higieny dr. Zaorskiego [12]). W lokalu nr 26 w mieszkaniu Marii Marynowskiej prowadzone było szkolenie wojskowe. Jesienią 1940 roku Gestapo przeprowadziło dokładną rewizję w mieszkaniu rodziny Bukowskich (lokal nr 5) i aresztowało Zygmunta Bukowskiego, który już nie powrócił [4].

Od czerwca 1941 roku do sierpnia 1942 roku Jan Karski i Jerzy Choróbski (Choróbski zamieszkał w lokalu 28 w 1935 roku [4]) prowadzili w tym budynku nasłuch zagranicznych stacji radiowych (brytyjskie BBC, francuskie Radio Londres oraz amerykańskie CBS i NBC) i redagowali na tej podstawie Biuletyn Sztabowy dla kierownictwa wojskowego i cywilnego Polski Podziemnej (po trzech miesiącach zmieniono nazwę na Biuletyn [6]) [1]. Pracowali dla Biura Informacji i Propagandy (BIP), przekazując notatki historykowi Aleksandrowi Gieysztorowi [13]. Nakład liczył 40-50 numerowanych egzemplarzy, z których każdy był dostarczany przez łączników do rąk własnych i tylko na czas potrzebny do przeczytania. Nasłuch prowadzono na radioodbiorniku Philips ukrywanym w specjalnej skrytce pod podłogą [1]. Kiedy w budynku doszło do serii rewizji w poszukiwaniu odbiorników [6], aparat służby techniczne AK umieściły w kuchence elektrycznej. Ten wyjątkowy egzemplarz radia zachował się i znajduje się w Muzeum Powstania Warszawskiego [1].

Zachowała się książka meldunkowa z nazwiskami wszystkich lokatorów od momentu oddania pierwszych mieszkań, aż do wybuchu Powstania Warszawskiego. Wymieni są w niej właściciele, służący oraz goście [8]. Nie ma nazwisk niemieckich pracowników sąsiedniego szpitala, dokwaterowanych tu w czasie okupacji [9], gdyż w 1942 roku władze niemieckie zaczęły przydzielać pokoje lekarzom i pielęgniarkom położonego naprzeciwko szpitala wojskowego [4]. W czasie okupacji w budynku mieszkało przeciętnie 190 osób [12].

W latach okupacji członkowie spółdzielni zajmujący mieszkania o numerach 1, 2, 3, 6, 7, 9, 10, 12, 14, 15, 17, 20, 24, 25, 27, 29, 31, 32, 33, 34, 36, 38 oddzielili się i założyli odrębne księgi hipoteczne. Dopiero na przełomie 1966 i 1967 roku powrócili do spółdzielni [4].

Wszyscy mieszkańcy zostali z niego usunięci przez Niemców 6 września 1944 roku [4]. Po upadku powstania Niemcy obrabowali część mieszkań, zaś ich wyposażenie zdewastowali [9].

Odbudowa stolicy:

Po wojnie powróciło do domu wielu przedwojennych mieszkańców [12]. 10 marca 1945 roku 84 były izby zamieszkałe. Decyzję o przydziale lokalu lub jego części podejmował Wydział Kwaterunkowy zarządu miasta. Właściciel często musiał mieszkać przez długie lata wspólnie z obcymi rodzinami. Najważniejszymi pracami była naprawa dachu. Koszty wyniosły ok. 120 tys. zł. Nadzór nad przebiegiem prac powierzono p. Janowi Pastuszakowi, a wykonawcą została firma „Strop”, która zakończyła je w lutym 1946 roku. W odbudowie 10 mieszkań w 1947 roku pomagała Spółdzielnia Administracyjno-Mieszkaniowa S.A.M. W 1948 roku zlecono remont dozorcówki, znajdującego się nad nią tarasu, wentylacji i instalacji wodociągowej, remont bramy i muru nad bramą, naprawę drzwi wejściowych na trzy klatki schodowe oraz naprawę instalacji elektrycznej [4]

BOS planowało wyburzenie budynku na potrzeby stworzenia na Powiślu parku, najpierw po trzech, później po 10 latach, aż w końcu odstąpiono od tych zamiarów [4].

W 1947 roku pomieszczenia pralni i magla w piwnicy oraz kantorek naprzeciwko mieszkania dozorcy wynajęto Spółdzielni Chemik, gdzie uruchomiono produkcję m.in. pasty do podłóg. 16 maja 1947 roku nastąpił wybuch w pomieszczeniu produkcyjnym. Zarząd polecił firmie opuścić pomieszczenia [4]. W budynku mieściła się też przez pewien czas siedziba Związku Muzyków [7].

W 1951 roku przystąpiono do naprawy kominów i wykonania zniszczonych ław kominiarskich [4]. W maju 1959 roku Zarząd zdecydował, że w godzinach nocnych wejście będzie możliwe tylko przez bramę otwieraną przez dozorcę. Klatki schodowe nr 1 i nr 2 miały być dostępne z podwórza przez korytarze piwniczne [4].

Czasy PRL-u:

W 1960 roku rozpoczęto remont domu, w tym po raz kolejny dachu (był on remontowany kilkanaście razy), nawierzchni podwórza (prace wykonywało Miejskie Przedsiębiorstwo Konserwacji Dróg) i klatek schodowych (prace wykonywała firma Leśniewski). W 1961 roku zezwolono na wykonanie schowków z półkami w nieczynnych szybach windowych w klatce schodowej nr 2. Równocześnie zabroniono garażowania samochodów na podwórzu. Wynajęto wytwórni pocztówek dźwiękowych Henryka Stanko i Spółki lokal w suterenie (wcześniej był tu magiel) oraz wynajęto pomieszczenie nieczynnej pralni. Oszacowano też wartość nieruchomości na 11.6 mln zł [4].

W 1963 roku po raz pierwszy doszło do podziału jednego z mieszkań (Zofii Kozickiej, lokal nr 1) na dwie części (nowy lokal otrzymał nr 41). Wykonano smołowanie dachu i zainstalowano hydrant. Podjęto prace dotyczące centralnego ogrzewania. W 1964 roku nastąpiła zmiana numeru budynku z 11 na 6 (ulica zaczynała się od wiaduktu Poniatowskiego biegnąc na krótkim odcinku równolegle do Wisły, a następnie skręcała pod kątem prostym w prawo przez co na pewnym odcinku zamiast parzystych były tu numery nieparzyste, w dodatku rosnące w stronę Wisły) [4].

W 1965 roku Wydział Architektury i Nadzoru Budowlanego nakazał remont elewacji, który zakończono rok później. Wybrano ofertę Rzemieślniczej Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu Robót Budowlanych Stołeczna. W 1965 roku w domu zamieszkiwało 100 członków spółdzielni z rodzinami i 80 lokatorów wprowadzonych przez Wydział Kwaterunkowy miasta. Instalowanie centralnego ogrzewania dobiegło końca. Dla zmniejszenia strat cieplnych zamurowano w północnej ścianie szczytowej świetliki na strychu, a w pozostałych otworach świetlikowych założono okienka [4].

W okresie PRL-u pojawiały się coraz częściej konflikty między lokatorami. Odsetek członków opóźniających regulowanie należności wzrósł do prawie 30%. Bezprecedensowy był przypadek zawłaszczenia szybu windowego, przyłączenia jego powierzchni do dwóch mieszkań i urządzenia w nim dodatkowych łazienek. Zarząd wystąpił na drogę sądową, lecz sprawę przegrał. Nagminne stało się naruszanie przepisów regulaminu porządku domowego: zastawianie i zanieczyszczanie korytarzy piwnicznych, samowolne zakładanie anten, zakłócanie spokoju w godzinach nocnych [4].

Przemiany 1989-2000:

14 września 1993 roku budynek został wpisany do rejestru zabytków pod numerem 1557 [4].

XXI wiek:

W grudniu 2003 roku spółdzielnia zakończyła trwający od sześciu lat remont [9].

Kamienica od początku istnienia była domem rodziny Kaczyńskich [14]. Przez wiele lat prezesem spółdzielni był Jan Kaczyński [4]. W kamienicy od 2002 roku do wyprowadzki do Pałacu Prezydenckiego w 2006 roku mieszkali przyszły prezydent RP Lech Kaczyński wraz z żoną Marią [10], którzy zamieszkali tutaj w nie do końca jasnych okolicznościach. Mieszkanie było ich mieszkaniem służbowym [14].

W 2010 roku, po katastrofie smoleńskiej, w jednym z okien kamienicy przez parę godzin objawiał się profil Lecha Kaczyńskiego. Podobno zjawisko było najlepiej widoczne z sali szpitala Solec. Na korytarzu oddziału proktologicznego można było spotkać wówczas sympatyków PiS. Pacjenci z sali niepytani kierowali ich „Dalej przechodzić. Stąd nie widać”. Pielęgniarki przyjmując pytały „Pan ma hemoroidy czy z PiS-u? Bo ostatnio mamy tu po równo jednych i drugich”. Według sceptyków był to cień gzymsu [14].

Baza stron www, gdzie można znaleźć grafiki:

Kartusz

[2008] Kartusz (źródło)

Tympanon

[2010] Tympanon (źródło)

Front

[2010] Front (źródło)

Wejście

[2010] Wejście (źródło)

okno Kaczyńskich

[2013] okno Kaczyńskich (źródło)

Brama

[2013] Brama (źródło)

Lewe skrzydło

[2013] Lewe skrzydło (źródło)

Prawe skrzydło

[2013] Prawe skrzydło (źródło)

Klatka schodowa

[2015] Klatka schodowa (źródło)

Klatka schodowa

[2015] Klatka schodowa (źródło)

Detale

[2015] Detale (źródło)

Dziedziniec

[2015] Dziedziniec (źródło)

Elewacja

[2015] Elewacja (źródło)

Elewacja

[2015] Elewacja (źródło)

Elewacja

[2015] Elewacja (źródło)

Elewacja

[2015] Elewacja (źródło)

Tablica

[2016] Tablica (źródło)

Front

[2016] Front (źródło)

Podwórko

[2016] Podwórko (źródło)

Wejście boczne

[2016] Wejście boczne (źródło)

Detale

[2016] Detale (źródło)

Detale

[2016] Detale (źródło)

Detale

[2016] Detale (źródło)

Odsłonięcie tablicy

[2016] Odsłonięcie tablicy (źródło)

Kamienica

[2019] Kamienica (źródło)

Zaktualizowano: 04 - 2020